Layout by

19 maj 2015

Otaku i "chińskie bajki"


Otaku - określenie nazywające wszystkich fanów mangi i anime poza Japonią. Jednak w samej Japonii nie jest to raczej pozytywne określenie, nazywa się tam tak maniaków, osoby, które nie mają swojego życia poza tym jednym, jedynym hobby.

W każdym miejscu, zawsze znajdą się hejterzy, którzy nie przepadają za ludźmi z zainteresowaniami, np. takimi otaku.

Na szczęście coraz rzadziej spotyka się osoby negatywnie nastawione do nas.

Coraz więcej osób należy do fandomu m&a, rozrastamy się. Ludzie już powoli się do nas przyzwyczajają, choć jeszcze daleka droga do pełnego zaakceptowania.

"Chińskie bajki" to nazwa z jaką spotkali się już chyba wszyscy otaku w Polsce. Dwa słowa, które tak niezmiernie irytują każdą osobę, która się tym interesuje. Każdy chyba zna tą niemiłosierną chęć poprawienia drugiej osoby lecz nadal wiedząc, że nas wyśmieje i powie, że wie. Mnie chyba najbardziej drażni w tym to, że nawet jeżeli wiedzą, że są Japońskie mówią, że są Chińskie.

Tak samo, gdy wymyślają inne przezwiska mające nas obrażać np. "mangozjeb" (choć to się przyjęło nawet u otaku i nie jest to za bardzo obraźliwe) niedawno też usłyszała, ze istnieje określenie "animaniak". Nie rozumiem ludzi, którzy chcą nas obrazić za nasze pasje, próbują nam cały czas ubliżać ale po co to? 
Dla satysfakcji? Ale satysfakcji z czego? Że uznamy go za idiotę?

A jak to wygląda z waszej strony? 
Ktoś kiedyś wyśmiał to, co lubicie?

--------------------------------------------------------------------

Tak sobie pomyślałam, ze troszeczkę o tym powiem (wiecie, żeby odpukać ten temat :p)
A tak wg to:
Zachęcam do komentowania, wygłaszania swojego zdania i poprawiania mnie, jeżeli  mylę się w jakiejś kwestii.

No i byłabym wdzięczna dawanie mi przykładowych tematów albo chociaż zalążek tego, co was interesuje (żebym wiedziała, o czym chcecie posłuchać ;).



17 maj 2015

Smaki Japonii: Czekoladowe Pocky

Heyo, wczoraj byłam na mieście i kupiłam sb Pocky w Yattcie :3



Smaczne małe wafeleczki z czekoladą. 
Nie są one oblane ani czekoladą mleczną ani deserową, to najprawdopodobniej coś pomiędzy lecz nadal smaczne.
Paczka mała jak na prawie 10 złoty, zjadłam całą w niecałe 15 min.
Pyszne ale trochę za drogie jak na ilość.

Smak 5/5
Cena 2/5

12 maj 2015

Smaki Japonii: Jagodowe Mochi


Tak więc dość niedawno kupiłam na Yatta.pl jagodowe mochi, mimo wielu negatywnych wypowiedzi, że za słodkie, mdłe, kupiłam z ciekawości.
Nie wiem czy moja opinia co do słodkości się liczy gdyż sypię 4 łyżeczki cukru do herbaty ale nie było wcale takie słodkie.
Było dobre, nadzienie trochę przypominało mi w smaku to w żelkach.
Nie powiem by było jakieś wspaniale przepyszne by sprowadzać z Japonii lecz gdyby były do kupienia w sklepie za rogiem pewnie bym się pofatygowała :)
No i trochę cena co do wielkości i ilości towary mnie irytuje.
19 zł za 6 malutkich mochi, choć pewnie to wina impotru.

Smak 4/5
Cena 3/5


----------------------------------------------------------------

Chciałabym też ogłosić, iż będę się starała wstawiać posty min co tydzień ;)

5 maj 2015

Soczewki: ANGEL COLOR fiolet


Witam, otóż co mogę o niech powiedzieć?
Świetnie się noszą, nie uwierają, oczy się jakoś specjalnie nie męczą a przynajmniej ja nie odczułam żadnego dyskomfortu.
Powinniście też wiedzieć, że moje oczy są przyzwyczajone do soczewek, na codzień noszę korekcyjne od 3 lat.
Mam też oczy naturalnie jasne (niebiesko-szare), więc na innych odcieniach wynik może się różnić.
Kolor - przecudny w dobrze oświetlonym pomieszczeniu i na dworze.
W ciemnych pomieszczeniach zaś trochę za ciemny jak dla mnie ale nie można narzekać.
Na moich oczach w dość dobrym świetle, wyglada to tak:




Kupiłam te cudeńka na geooptika.pl za 60 zł, na szczęście jest to polska strona i są dostępne z wadą.