A więc ostatnio nie dodawałam zbytno wpisów. Koniec semestru połączony z silnym napadem lenistwa niezbyt temu sprzyjał. No ale przechodząc do tematu - HAUL. 01.06 byłam na koncercie ONE OK ROCK, pisałam już o tym wcześniej.. ogólne świetnie się bawiłam. Po koncercie za to, w sklepiku koncertowym kupiłam 3 rzeczy >.< koszulkę koncertową
Wracam się dzisiaj z zajęć z Japońskiego około 19 i patrzę na telefon - moja przyjaciółka próbowała się do mnie dobić od 15. Z ciekawości oddzwoniłam i po chwil fochania się usłyszałam najlepsząj informację dzisiejszego dnia. 1 czerwca, tego roku w klubie Progresja wystąpi nie kto inny... jak One Ok Rock. Moja reakcja wyglądała następująco - czy ona sb ze mnie żartuje czy coś? A jednak nie, na fb znajduje się wydarzenie stworzone przez Go Ahead. Jeżeli nie wiedzie kim oni są, to jest to j-rock'owa grupa. Zespół powstał w 2005 roku a debiutancji singiel wydali 2 lata później.
Zespół posiada na swoim koncie 7 albumów. a najnowszy nazywa się 35xxxv. Od 2014 roku prowadzą trasy międzynarodowe a w Polsce będą po raz 1, zresztą obiecali nam to po ostatniej trasie :)
Według informacji na stronie bilety będą dostępne od piątku na portalach internetowych i w empiku, saturnie..
Niedawno natknęłam się na dość ciekawą informację. Chyba każdy z nas zna anime - Sword Art Online i grę, która jest główną częścią świata, który stworzył autor novelki. Niewiem czy wam też obiło się o uszy ta informacja ale Japończycy mają zamiar zrobić grę na podstawie SAO. Właściwie to chcą stworzyć SAO. IBM stworzyło stronę internetową specjalnie przeznaczoną grze. Sword Art Online: The Beginning Która stety niestety jest w całości po japońsku xdd Obecnie firma szuka TESTERÓW ALFA, bo testy odbędą się 18-20 marca tego roku w Tokio. Zostanie do nich zaproszonych 208 uczestników. Podania na testera można składać do 4 marca. Dla fanów anime to gratka, jednak my nie mamy akurat żadnych szans. Tester musi mieć obywatelstwo japońskie, mieszkać tam i być pełnoletni. Dla nich też nie ma lekko, tester musi mieć odpowiedni wzrost, wagę oraz zgodzić się na wszystkie warunki i założenie specjalnego hełmu na głowę (nie, nikt nie ma skojarzeń. hełm. głowa).
Gra (wg inf ze str) będzie wykorzystywać system IBM Watson oraz chmurę SoftLayer. Idea jest taka, że grając nie będziemy używać kontrolera ale ruchów ciała - mrzonki graczy ostatnich lat. Czyste Sci-Fi, czyż nie? Poza tym gra oferuje też coś dla fanów anime - w grze pojawią sie takie postacie jak Asuna czy Kirito i jest to potwierdzona informacja. Ich seijuu są wpisani jako część obsady.
Witam, witam. Dość dawno już zapowiedziałam ten wpis no i po moim obijaniu, w końcu jest :D
Początki tej subkultury sięgają lat 80. XX wieku. Jej inspiracją był glam oraz new wave. No ale pierw powiedzmy sb mniej więcej czym jest glam i new wave. Glam to nic innego jak olśniewający (ang. glamour), odnosi się to do wyglądu twórców gatunku, który jest dość krzykliwy. New Wave to gatunek muzyczny wywodzący się z punk rock'a w stylu Ramones, czyli nic innego jak post punk. Słowa Visual Kei znaczą "Wizualny Szok" nazwa ta odnosi się do sloganu X-Japan (ojców V-KEI) "Psychedelic Violence Crime of Visual Shock". No cóż, jak widać, chcieli szokować xdd
X Japan, początkowo nazywani "X" swój pierwszy album wypuścili w 1988 roku, dość dawno, co nie? Nikt się nie spodziewał sukcesu jaki osiągną rok później z nowym albumem Blue Blood. Kiedy w 1992 roku Taiji, basista opuścił zespół ci zmienili nazwę na X-Japan i przyjęli nowego członka.
1993
Ich sukcesy się powtarzały aż nie chcieli wyjść na amerykańskim rynku co im się nie udało i w 1997 oficjalnie zakończyli swoją działalność. Rok później główny gitarzysta, hide popełnił samobójstwo. Niedługo po zakończeniu działalności przez ten zespół znikły inne zespoły reprezentujące ten sam gatunek kończąc erę VISUAL KEI, a przynajmniej tak się wtedy zdawało.
Visual Kei to nie tyle styl muzyczny co bardziej odnosi się właśnie do wizualnego odebrania tego, co twórca chce pokazać. Bardzo duży nacisk kładzie się nie tylko na to, jak wygląda muzyk ale też na choreografię, dekoracja, wygląd instrumentów.
Nie można oczywiście pominąć kwestii upodabniania się członków zespołu do kobiet. Mocny makijaż, długie włosy, pojawia się też cross dressing. Mężczyźni w sukienkach, perukach. Ta kwestia bardzo przypomina teatr Kabuki, w którym grali mężczyźni przebrani za kobiety. Przeciwieństwem niego był teatr Takarazuka gdzie kobiety były przebrane za mężczyzn do grania. Można by powiedzieć, że pokazuje to zespoły Visual Kei i ich fanki. Zespoły upodabniały się do kobiet a fanki, były coraz bardziej dzikie, agresywne, męskie. Jednak pamiętajmy, Visual Kei posiada też damskie zespoły i męskich fanów, chociaż ci są mniejszością i to znaczną.
Swoje odrodzenie Visual Kei przeżyło wraz z takimi zepsołami jak Dir en grey, D'espairsRey czy theGazette. Jednak to już nie było stare Visual Kei ale NEO-VISUAL KEI. A o Neo-Visual Kei powiem kiedy indziej ;) Macie niżej "Mushi" Dir en grey ;)
Jeżeli mam być szczera, z początkiem XX wieku prawdziwe VISUAL KEI upadło, a na jego szczątkach powstała nowa subkultura, nowy gatunek, coś innego.
NEO-Visual KEI to wołanie, wołanie młodego, nieporadnego pokolenia, byłych fanów, początkujących muzyków dla których ta subkultura była inspiracją, częścią nich a nawet życiem.
To łzy żalu po tym co było, co przepadło i już nie wróci. To co stworzył pierwotny X-Japan, "X", to już nie wróci. Po śmierci hide, nic nie jest już takie samo. Nawet X-Japan, które wróciło w 2007 roku to już nie to samo.
Tak samo jak z punk rock'iem tutaj w Europie, ono umarło. To co teraz widzimy to gatunki inspirowane dawnymi zespołami, przeszłością, za którą tęsknimy. W każdym zespole jest osoba, która nadaje mu charakter. W tamtym przypadku to musiał być hide, to on musiał wpływać na to, co grali, w uczucia, na muzykę i wygląd, na to co próbowali nam przekazać przez swoją muzykę i koncerty.
Ale spójrzmy prawdzie w oczy, NEO-Visual KEI też powoli umiera, zwalniając miejsce nowym muzykom, którzy kultywują coś innego. Jeżeli dobrze się przyjrzymy to obecnie swój renesans przeżywa muzyka elektroniczna, łącząc się z j-popem a nawet z j-rockiem.
---------------------------------------------------------------------------------------- Jedyne co mnie zastanawia to to, czy kiedykolwiek powstanie jeszcze coś, co będzie w stanie mnie tak ruszyć za serce jak te stare zespoły, których ja mogę słuchać tylko z przenośnych odtwarzacz, bo autorzy już nie żyją lub nie tworzą/nie grają, wypalili się.
Jaki to byłby wpis o świętach, jeżeli bym wam nic nie życzyła xdd
Ale przechodząc już do postu, jak wszyscy wiemy, Japonia nie jest ani trochę chrześcijańskim krajem i nigdy nie była. Odsetek chrześcijan to ok. 0,7%, od wieków króluje tam shinto i buddyzm. Więc skąd ten temat o świętach? Ponieważ, mimo iż, dla Japończyków nie ma ono jakiegokolwiek religijnego znaczenia to przyjęło się ono w popkulturze jako kolejne święto zakochanych, takie jak walentynki. Jest to kolejna okazja na wyznanie uczuć bądź spotkanie się z ukochanym/ukochaną, znajomymi lub z rodziną.
Centra handlowe, miejsca spotkań, ulice i parki są przystrojone a w znaczących miejscach ujrzymy też przystrojoną choinkę. Poza tym młodzież wymienia się też prezentami.
Nie ma tam jednak "wigilii", rodziny nie dzielą się opłatkiem, nie jest to dzień wolny od pracy. W Japonii występuje tylko ta wesoła, "gwiazdkowa" część, święty mikołaj, spotkanie, spędzanie czasu razem. Jest to też okres świątecznych eventów, tematycznych gadżetów, odcinków anime, dram, reklam, promocji itd. itp.
Taylor pochodzi ze wsi z okolic Toronto, w Kanadzie.
Jest obecnie blogerką, youtuberką oraz modelką.
Jednak należy zaznaczyć, że nie zawsze wyglądała jak teraz. Jako dziecko była dręczona przez inne dzieci przez nadwagę, skutkowało to brakiem pewności siebie. W pewnym momencie zdecydowała, że musi coś z tym zrobić (miała wtedy około 11 lat). Zaczęła chodzić na siłownię, uprawiać sport i zdrowo się odżywiać. Gdy nabrała pewności siebie zapragnęła zostać modelką w czym wspierała ją jej babcia. Większość agencji ją odrzucała, bo była zbyt niska ale dopięła swego.
Podczas sesji w Hong Kong'u bardzo polubiła to miasto i zamieszkała tam. Aby dalej się rozwijać w tamtym środowisku modelingu zaczęła kreować się na słodki wygląd. Z racji, że Taylor zawsze uwielbiała słodkie rzeczy to ten wygląd bardzo pasował do jej charakteru i zaczęła się tak ubierać na codzień. Później z racji, że wyróżniała się pośród innych zagranicznych modelek, stała się wielkim hitem.
Aby pchnąć swoją karierę jeszcze bardziej do przodu, przeniosła się do Tokyo, stolicy wszystkiego co kawaii. Sama Taylor Japonią była zafascynowana już wcześniej, był to pierwszy zagraniczny kraj w którym odbyła sesję, w dzieciństwie też oglądała w TV anime.
Swój kanał na YouTube założyła w 2012 roku, mówi w nich o poradach żywieniowych, makijażu, cosplay'u, ubraniach i wielu wielu innych rzeczach. Kanał na YouTube pomógł jej też ulepszyć jej japoński, czasem mówiąc w nim a czasem dodając japońskie napisy do filmików.
W związku z nadchodzącym świętem wpadłam na dość ciekawy pomysł - czemu by nie napisać o Halloween w Japonii? Oczywiście chyba każdy wie, co do Halloween. Jest to amerykańskie święto zmarłych mające korzenie w wierzeniach celtyckich - czyli Samhain.
Jako, że Japończycy mają swoje święto zmarłych - czyli Obon, to halloween jest traktowane z lekkim dystansem, jest to nowinka popkulturowa żywcem wzięta z ameryki. Dla nich jest to po prostu okazja do kolejnej imprezy :)
Ja to Japończycy - gdy mają czymś się zająć, to idą na całość. W sklepach pojawiają się przebrania, ozdoby i tematyczne smakołyki. Oczywiście większość osób nie oprze się robieniu słodyczy samemu :)
Wszyscy wiemy jak to jest w Europie i w Ameryce - w dyniach wicina się straszne miny. A jak to jest w Japonii? Tam wycinają piękne wzory tematyczne, czasem też z nawiązaniem do folkloru Japońskiego.
Poza tym ludzie nie przebierają się tylko za potwory ale także za creepy postacie rodem z horrorów, bądź anime. W Tokio oraz innych większych miastach są organizowane imprezy, tzw. "Halloween Party". Są to czasem nawet 300-osobowe imprezy na które można wykupić bilet i iść poznać nowych ludzi i się dobrze bawić.
Co niezwykłe, to właśnie Japonia a nie Ameryka może się pochwalić największym obchodem potworów (pod względem ilości osób). Odbyła się ona w 2007 roku.
Ten konwent odbył się w dniach 10-11 października w ZSO4 na osiedlu Czecha w Poznaniu. Dla niewtajemniczonych, jest to konwent tematyczny i choć nazywa się Japanicon, to obejmuje też tematy Korei Południowej. Łącznie w konwencie brało udział ponad 2200 osób. Tegoroczna edycja, przynajmniej dla mnie, była udana. Chociaż nie miałam aż tyle czasu wolnego co inni uczestnicy, gdyż byłam helperką (2h dyżur, 2h wolnego, 2h dyżur, wolne i tak od 7 do 23 były rozstawione dyżury dla 2 grup; pobudkę mieliśmy o 6:30). Niektórzy z nas byli tzw zombie konwentowymi, czyli nie spali wcale. Co do prelekcji/atrakcji: Na konsolówkach było spoxx, trochę tam byłam, bo siedziałam przy sklepiku konwentowym i jakoś tak wyszło xdd Oprócz tego byłam na prelce o studiach w Japonii, Świetnie opowiedziane a ja dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, np. na temat stypendium na licencjat. Odpowiedziano na wszelkie zadane pytanie, więc ogólnie było świetnie. Poza tym przez chwilę byłam na prelce o demonologii japońskiej. Było przekomicznie xdd ale niestety musiałam wyjść w trakcie, bo musiałam iść spać (i tak nie poszłam, mogłam zostać). Jeżeli miałabym ocenić organizację, to było świetnie jak na konwent w Poznaniu :p MiOhi super się spisali, każdy wiedział gdzie i kiedy ma dyżur, ogólnie co ma robić. No a poza tym orgroom był na wyciągnięcie ręki, bo był kawałek za helproomem. A jeżeli mowa o moich zdobyczach, to nie było ich wiele w tym roku: przypinki:
kartka pocztowa:
podkładka i karteczki:
- płyta SID'a:
- 5 tomik No. 6 oraz Nyanko-sensei
- kubek Miku
- oraz koszulka Japaniconu xdd
Mam jeszcze koszulkę helpera ale jest w praniu. -------------------------------------------------------------------- A jak wy oceniacie tegoroczny Japanicon?
Wiem, że dawno nie pisałam ale wiecie - nowa szkoła, dużo nauki xdd Tak więc żeby nie marnować czasu od razu przejdę do tematu.
Od jakiegoś czasu się zastanawiałam, co by tu wstawić ale ostatecznie zdecydowałam się podzielić tym, co zdobyłam w te wakacje, między innymi na Polconie xdd
Zacznę więc od mojego największego wydatku - figurki. Jakoś w lipcu, gdy byłam na obozie zamówiłam 3 prześliczne figurki :3 Homurę z Madoki i Yui z K-ON! Nawet nie wiecie jak się nimi jarałam. Są to figurki second-hand w idealnym stanie, zamówiłam je przez amiami, więc szły do mnie prosto z Japonii. (wiem, że słaba jakość xdd)
Poza tym z tego typu rzeczy w sierpniu doszła do mnie mała Homura (Nendoroid Petit), którą zamówiłam poprzez grupę na FB do tego przeznaczoną (KIMIKO)
A teraz moja zdobycze z kolonii :3 Był to obóz Otaku i mieliśmy sklepik obozowy ze stuffem manga/anime xdd 1. Notesik Tokyo Ghoul
2. Długopisiki kuma & neko
Poza tym jeszcze peruczka z Holycreeporaz maska na obozie kupiona
Można je kupić nie tylko na niego ale też na iPhone'y różnych generacji. Są też inne wzory. Kupione na ebay'y, jadą z Anglii. Jeżeli masz szczęście, to może jeszcze trafisz na aktualną aukcję ;)
Te śliczne kolczyki ze stali chirurgicznej :3
No i to już chyba wszystko z tych rzecz, którymi się jarałam xdd
Oczywiście pominęłam mangi, książki i nowy stuff do szkoły + ubrania + kosmetyki (także te azjatyckie), bo nie było tam nic za ciekawego + żarcie (które zresztą jeszcze wstawię: pocky i hello panda z kolonii bodajże):p
No i jeśli coś pominęłam, to zaktualizuję post xdd